Kto nie powinien grać na giełdzie?


kto_nie_powinien_grac_na_gieldzie.jpg

Zdaje się, że nie każdy powinien grać na giełdzie. Kryteria, które o tym przesądzają nie dotyczą raczej poziomu inteligencji czy też zasobu wiedzy teoretycznej – chodzi tutaj bardziej o pewne cechy charakteru tudzież osobowości, które już na starcie dyskredytują niektóre osoby. Warto poświęcić temu zagadnieniu kilka zdań.

Inwestycje giełdowe można pod pewnymi względami przyrównać do pokera. W tej grze karcianej ogromną rolę odgrywają następujące elementy: umiejętność właściwego kalkulowania, umiejętność przewidywania, zimna krew oraz umiar. Owszem, osoby o nieprzeciętnej inteligencji i bardzo bogatym doświadczeniu, które dodatkowo znakomicie znają rachunek prawdopodobieństwa, mają zdecydowanie większe szanse na wygraną, jednak w dłuższej perspektywie czasowej liczą się przede wszystkim cechy osobowościowe.

To, że ktoś jest znakomitym pokerzystą, nie oznacza wcale, że zawsze będzie wygrywał. Jeśli nie zna umiaru i nie wie, kiedy powinien odejść od stolika, to wcześniej czy później straci wszystkie swoje pieniądze. Z giełdą jest dokładnie tak samo.

Nasz ogląd sytuacji mogą również zaburzyć emocje. Gracz giełdowy, podobnie jak pokerzysta, nie może kierować się silnymi emocjami. Również intuicji nie można do końca ufać, ponieważ bywa przecież zawodna.

Podstawą podejmowania decyzji musi być zawsze chłodna kalkulacja. Czasem opłacalne jest podjęcie większego ryzyka, jednak zawsze trzeba dokładnie wyliczyć, jak duże jest to ryzyko. Jak widać, osobowość i charakter są bardzo istotne w kontekście inwestycji giełdowych.

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz